Ważna pielęgnacja pieca konwekcyjnego
Jak pokazują statystyki, urządzenia jakimi są piece konwekcyjno-parowe psują się naprawdę bardzo sporadycznie. Konstruowane są zresztą w taki sposób, aby stopień ich awaryjności był możliwie jak najniższy – i tak też w samej rzeczy się dzieje, pod warunkiem oczywiście, że piec konwekcyjno-parowy jest używany zgodnie z tym, do czego został przeznaczony i że dba się o niego we właściwy sposób. Jeżeli już jednak jakaś się awaria się przytrafi, to praktycznie zawsze jest ona efektem niewłaściwej pielęgnacji - a mówiąc precyzyjniej, zaniedbania takich czynności. Jak też nietrudno się w tym momencie domyślić, awarie będące efektem takich właśnie zaniedbań nie są objęte umową gwarancyjną, w związku z czym trzeba za nie naprawdę bardzo dużo zapłacić. W jaki sposób wyczyścić piec konwekcyjno-parowy, o tym dokładnie informuje instrukcja obsługi – jej gruntowna znajomość jest zatem bardzo wskazana. Warto również dodać, że obecnie piece konwekcyjno-parowe konstruuje się w taki sposób, aby czyszczenie manualne ograniczyć do naprawdę niezbędnego minimum. Zazwyczaj czyszczenie komory gotującej przebiega w trzech etapach. Na początek konieczne jest ustawienie odpowiedniej temperatury. Następnie trzeba spryskać wnętrze pieca specjalnie do tego przeznaczonym preparatem. Na koniec natomiast trzeba uruchomić reżim para – wystarczy kilka minut, przy czym temperatura również musi być ustawiona na odpowiednim poziomie. Po kilkunastu minutach wystarczy tylko pozbyć się pozostałości po brudzie. Do czyszczenia pieca nie wolno w żadnym wypadku używać żadnych ostrych przedmiotów, jeżeli natomiast chodzi o preparaty – to wolno stosować jedynie takie, które zaleca sam producent. To samo tyczy się także czyszczenia obudowy – aktualnie piece konwekcyjno-parowe mają ją wykonaną przeważnie ze stali nierdzewnej (bądź innej kwasoodpornej stali). Nie wolno zatem używać środków czyszczących przeznaczonych do innych materiałów – mogą one bowiem spowodować uszkodzenia powierzchni, co też nie jest przecież wskazane.
.
